Hǎo Chī i płatek śniegu

25 listopada, 2008

Wieczorem ucichł wiatr i zapanowała cisza.  Gdy wydawało się, że nic ważnego nie może się już wydarzyć, z nieba, lekko wirując, spadł płatek śniegu.

– Czy jeden płatek śniegu – pomyślał Hǎo Chī – to już wystarczająco dużo, aby móc powiedzieć, że spadł śnieg? A jeśli nie, to ile płatków śniegu jest koniecznych, aby śnieg mógł zostać nazwany śniegiem? I czy to samo nie dotyczy kropel deszczu? Podmuchów wiatru?

Hǎo Chī zapragnął podzielić się swymi rozterkami z Mistrzem, w porę jednak przypomniał sobie jego słowa, że „dosyć” to zawsze mniej, niż nam się wydaje, ale więcej, niż inni sądzą,  że jest nam potrzebne.

Nad doliną zbierały się chmury spokojnego smutku.

%d blogerów lubi to: