Sen Antysemity

9 lutego, 2009

«Si le juif n’existait pas, l’antisémite l’inventerait.»

J-P. Sartre, „Réflexions sur la question juive”

Antysemita, tłumiąc w sobie okrzyk przerażenia i rozpaczy, budzi się w środku nocy z koszmarnego snu. Snu, w którym okazało się, że Zydów nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Zlany zimnym potem, siada na brzegu łóżka i sięga roztrzęsionymi dłońmi po papierosa. Po chwili namysłu postanawia nie budzić śpiącej obok, nieświadomej grozy sytuacji żony, wsuwa kapcie i udaje się do kuchni. Tam, nad szklanką ciepłego mleka powoli wraca do siebie. Stwierdziwszy z ogromną ulgą że był to jedynie zły sen, postanawia przy najbliższej okazji ponownie przemyśleć wysokość datku dziękczynnego, który przecież powinien być adekwatny do groźby unikniętego cudem niebezpieczeństwa.

%d blogerów lubi to: