Hǎo Chī i płatek śniegu

Listopad 25, 2008

Wieczorem ucichł wiatr i zapanowała cisza.  Gdy wydawało się, że nic ważnego nie może się już wydarzyć, z nieba, lekko wirując, spadł płatek śniegu.

– Czy jeden płatek śniegu – pomyślał Hǎo Chī – to już wystarczająco dużo, aby móc powiedzieć, że spadł śnieg? A jeśli nie, to ile płatków śniegu jest koniecznych, aby śnieg mógł zostać nazwany śniegiem? I czy to samo nie dotyczy kropel deszczu? Podmuchów wiatru?

Hǎo Chī zapragnął podzielić się swymi rozterkami z Mistrzem, w porę jednak przypomniał sobie jego słowa, że „dosyć” to zawsze mniej, niż nam się wydaje, ale więcej, niż inni sądzą,  że jest nam potrzebne.

Nad doliną zbierały się chmury spokojnego smutku.

Reklamy

Uczeń Hǎo Chī postanowił nauczyć się odmawiać. W tym celu udał się do Mistrza prosząc go o radę. Mistrz siedział nieruchomo w progu swego domostwa i wpatrywał się w swoje dłonie. Powietrze drżało od upału, a z oddali dobiegało szczekanie psa.

– Wielokrotnie – odezwał się Hǎo Chī – próbowałem nauczyć się odmawiać. Nie potrafiłem tego jako dziecko, nie umiem tego również teraz. Za każdym razem, gdy muszę komuś powiedzieć „nie” ogarnia mnie poczucie bezradności i wstydu.

Mistrz przyglądał się dalej swym dłoniom powoli poruszając palcami.

– Nie potrafiąc nikomu odmówić cierpię – ciągnął Hǎo Chī – a cierpienie zakłóca mój spokój ducha. Czy mógłbyś powiedzieć mi co mam czynić aby pozbyć się cierpienia.

-Wykluczone – odparł Mistrz.

Hǎo Chī i życie godziwe

Sierpień 17, 2008

Hǎo Chī postanowił poprosić Mistrza o wskazówkę jak żyć aby nie cierpieć i nie przynosić cierpienia innym.
Mistrz siedział w cieniu drzewa i wsłuchiwał się w śpiew ptaków.
– Jak mam żyć -zapytał Hǎo Chī – aby mieć poczucie, że żyję godnie, w zgodzie z samym sobą a przede wszystkim nie sprawiając bólu innym?

Mistrz nie udzielił mu odpowiedzi.
Hǎo Chī ponowił pytanie.
Mistrz ponowił milczenie.

Hǎo Chī pochylił z pokorą głowę i oddalił się.
Na twarzy Mistrza pojawił się smutny uśmiech.

%d blogerów lubi to: