Gęsiński ou la théorie du complot

Marzec 22, 2016

Baronowa Unbehagen najlepsze czasy miała za sobą.
Po śmierci męża zamieszkiwała w mieszkaniu na parterze. I nie, nie było ono ani przestronne, ani jasne.To znaczy mieszkanie nie tyle było małe, co zagracone do granic. Niemożliwości. Okno pokoju stołowego wychodziło na podwórko-studnię. Podobnie zresztą jak wszystkie inne okna. Od czasu do czasu baronowa otwierała okno i sypała pozostałe po krojeniu czegośtam okruchy na parapet lub na bruk podwórka. Przylatujące od czasu do czasu ptaki korzystały z okazji. Baronowa z graniczącym z rozczuleniem zadowoleniem przyglądała się wzrastającej z tygodnia na tydzień gromadzie oczekującej na kolejny wysyp.

Dozorca Gęsiński nie podzielał entuzjazmu baronowej. Dozorca Gęsiński nie podzielał niczyjego entuzjazmu z zasady, ale w przypadku ptaków pewną rolę odgrywały względy higieniczne. Mówiąc krótko i posługując się przy tym językiem literackim: ptaki srały gdzie popadnie.

Kot dozorcy nie podzielał natomiast krytycznego stosunku swego właściciela. Obecność ptaków stanowiła dla niego rodzaj miłego urozmaicenia. Na zmianę czaił się, albo oblizywał. Albo jedno łączył z drugim.

Dozorca Gęsiński rozsypał na podwórku trutkę na szczury. Posesja co prawda nie była specjalnie nękana przez szczury, ale z ptakami trzeba było coś zrobić. Spełniwszy (nie bez zadowolenia) swój obowiązek, udał się do siebie, czyli do mieszkania w suterenie. Mieszkanie dozorcy było jeszcze mniejsze i bardziej mroczne niż baronowej, ale Gęsińskiemu było wszystko jedno gdzie pije piwo i ogląda futbol.

Ptaki uprzątnęły trutkę zanim szczury zdążyły się zorientować. Może nie wiedziały, że to nie dla nich?

Kot Gęsińskiego nie pogardził. Niemrawy ptak był łatwą zdobyczą. Kot jak to kot, wsunął co znalazł.

Zarysy spisku nie były trudne do zidentyfikowania. Pozbawiony kota dozorca Gęsiński stracił serce do futbolu. Piwo mu nie smakuje. Wykuwa w zaciszu swojej sutereny plany zemsty.
Zemsta będzie straszna.
Na baronowej Unbehagen, naturalnie.

—————————————————————————————————–

Lektury uzupełniające ale nieobowiązkowe:
1. „On Being Sane In Insane Places” by David L. Rosenhan, np. dostępne TUTAJ. Albo TUTAJ
2. „Anatoly Kreinin” “Hearing voices” in schizophrenia: Who’s voices are they? Medical Hypotheses Volume 80, Issue 4 , strony 352-356, April 2013 Bezpłatny abstract TUTAJ

Odpowiedzi: 14 to “Gęsiński ou la théorie du complot”

  1. Raana Na said

    Czy to jest proszę Pana jakaś aluzja do aktualnych wydarzeń politycznych?

  2. signe said

    jesteś w tej samej kabinie przestrzennej. co za podróże w czasie :)

  3. telemach said

    Ależ naturalnie. Przecież tak naprawdę to czasu nie ma.

  4. beatrix said

    Moim zdaniem Gęsiński nie powinien tracić czasu na obmyślanie zemsty. Sprawa jest prosta. Trzeba powołać komisję lokatorską, stanąć na jej czele i udowodnić to, co wiadomo i tak: baronowa zamachnęła się na kota i z sukcesem. Zamach na kota był tylko wstępem do zamachu na samego Gęsińskiego; przecież wiadomo nie od dziś, że zubożałe baronowe czatują na intratne posady stróżów, a poza tym ta konkretnie Unbehagen potrzebuje sutereny Gęsińskiego, żeby gdzieś zmieścić te swoje obrzydliwe arystokratyczne graty.
    Gęsiński, nie siedźcie i nie dawajcie czasu Unbehagenowej na dalsze knucie. Zabierzcie się do działania. I nie zapomnijcie wprowadzić w kamienicy obowiązku uczestniczenia przez wszystkich lokatorów w tygodnicy dla uczczenia pamięci kota, który, jakby nie było, poświęcił się i uratował wam życie.

  5. telemach said

    @Beatrix:
    to wszystko proszę Pani nie jest chyba takie proste, apelowanie do Gęsińskiego przede wszystkim proste nie jest. Trudno się bowiem oprzeć wrażeniu, że Gęsiński zamieszkuje rzeczywistość równoległą do naszej. Co nie byłoby znowu aż takim wielkim problemem (jak jest) gdyby nie jego nieustające usiłowania aby nas do tej rzeczywistości przeciągnąć, w razie czego również siłą.

    W tym kontekście godna polecenia jest słynna praca Davida Rosnhana. Link serwujemy pod tekstem bo tak ładniej. Jak ktoś leniwy lub pozbawiony czasu na lektury to może sobie wyguglać „Rosenhan experiment”, a jak niewładny języka to nawet „Eksperyment Rosenhana”.

    A pomysł z tygodnicą jest interesujący, ale z drugiej strony chyba zbyt czytelny.

  6. beatrix said

    @telemach:

    Ależ proste nigdy nic nie było (z wyjątkiem konstrukcji cepa, drutu i temu podobnych) i nie będzie, to Pan przecież wie. I wszyscy mają swoje problemy. Polecam spojrzeć tu:

    https://louisck.net/product/horace-and-pete-episode-1

    Niezupełnie może w kursie dzieła, ale żeby zupełnie nie, to też nie można powiedzieć.

  7. telemach said

    @beatrix:
    Spojrzałem.
    Niespecjalnie podniosło nastrój (szczerze mówiąc). Ale może jeszcze podniesie?
    Głęboka prawda wyziera ze zdania o problemach i o wszystkich.

  8. beatrix said

    @telemach:

    nie miało służyć podniesieniu, tylko ilustracji „głębokiej” prawdy. Tak że chyba trzeba szukać sposobu na podniesienie gdzie indziej.

  9. beatrix said

    Today is the Day. Happy brand new year of life. Enjoy!

  10. Ewa said

    telemach ,czemu mi sie zabrales ?! … :(

  11. jaśko said

    Dobrze by było coś przeczytać zanim się ewentualnie coś napisze. Miłe?

  12. telemach said

    Pani Ewo, ja się Pani nie zabrałem. To nie ja. Na pewno mnie Pani z kimś pomyliła. Inaczej nie potrafię sobie tego wytłumaczyć.

  13. telemach said

    Jasiu drogi, zbyt kryptyczne to dla mnie. Proszę o rozwinięcie i nie używanie zbyt długich zdań złożonych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: