Przypadek nr. 2

Wrzesień 18, 2009

Przypadki

Pewnego dnia Orłow najadł się tłuczonego grochu i umarł. A Kryłow, gdy się o tym dowiedział, też umarł. A Spirydonow umarł ot tak, sam z siebie. A żona Spirydonowa spadła z kredensu i też zmarła. A dzieci Spirydonowa utopiły się w stawie. A babcia Spirydonowa spiła się i polazła nie wiadomo gdzie. A Michajłow przestał się czesać i dostał parchów. A Krugłow narysował damę z pejczem i postradał zmysły. A Perechrestow otrzymał przekaz na czterysta rubli i zrobił się taki ważny, że go wywalili z roboty.

Dobrzy ludzie, a nie potrafią jakoś wziąć się do kupy.

22.08.1933

(tłum. własne)

——————

Władymir Liwszyc wspominał po latach:

„Pokój w którym żył urządzony był skromnie, nieomal ascetycznie.Być może dlatego uwagę odwiedzających przyciągał natychmiast przedziwny przedmiot znajdujący się w jednym z jego narożników, zdumiewający konglomerat kawałków metalu niewiadomego pochodzenia, deseczek, pustych paczek po papierosach, sprężyn, opon rowerowych, sznurków i puszek po konserwach.

– Co to takiego – pytał osłupiały gość.

– Maszyna.

– Co za maszyna?

– No, maszyna. Ogólnie.

– I skąd pochodzi ta maszyna?

– Sam zbudowałem – brzmiała dumna odpowiedź.

– I co ona robi, ta maszyna?

– Nic specjalnego.

– Jak to – nic?

– No – nic.

– To w takim razie, do czego ona służy?

– A bo ja wiem? Po prostu chciałem mieć w domu jakąś maszynę…

—————–

Czy z takim nastawieniem do życia można było przeżyć w tamtej rzeczywistości? A jeśli tak, to jak długo?

Odpowiedzi: 13 to “Przypadek nr. 2”

  1. bebebetter said

    Henryk Chłystowski zobaczył to tak :

    „Wypadki”

    Pewnego razu Obłow objadł sie tłuczonego grochu i umarł. A Kryłow, dowiedziawszy się o tym, także umarł. A żona Spirydionowa spadła z kredensu i także umarła. A dzieci Spirydionowa utopiły sie w stawie. A babka Spirydionowa rozpiła się i poszła w świat. A Michajłow przestał się czesać i zachorował na parch. A Krugłow narysował damę z pejczem i zwariował. A Pierechwostow otrzymał telegraficznie czterysta rubli i tak sie napuszył, że wyrzucili go z pracy.
    Tacy dobrzy ludzie, a nie potrafią stanąc pewnie na nogach.”

    Zwracam uwagę, że u H. Chłystowskiego nie występuje Spirydionow, a tylko jego rodzina. Sprawdziłam dwa razy. Nie ma.

    Spis treści jest w drodze.

    Życzę Panu udanego weekendu.

    B.

  2. telemach said

    @babebetter: to niewiarygodne. Nie ma? Naprawdę? Jak to nie ma? Przecież w momencie gdy gubimy Spirydonowa, cały sens się zmienia. Niesłychane.
    Dysertacje o tej wyliczance (poczynając od Spirydonowa) napisano. Słowo honoru.

    O wszystkim można dyskutować, ale żeby tak Spirydownowa (albo, ewentualnie Spirydionowa) zniknąć? To niepojęte.

    Już choćby dla uratownai Spirydonowa się opłaciło.

    Również przyjemnego weekendu.
    t.

  3. dru' said

    Jeśli na temat tych kilku zdań można napisać dysertację, to znaczy, że ja nic z tego nie rozumiem.

    Może jakieś przypisy? :)

  4. nameste said

    Skandal z tym zniknięciem S. Chłystowski? Korekta? Ogólny polski burdel?

    Toż nawet Anglosasi mają:

    And Spridinov died also, but for no reason whatsoever.

  5. nameste said

    PS Ta literówka w nazwisku — z oryginału.

  6. andsol said

    Widzę, że w porównaniu z nim, Zoszczenko to czastuszka na jedną nutę.

  7. beatrix17 said

    Ha. Wtedy wielu znikalo. Moze to nie przypadek?

    Chcialam uprzejmie poinformowac spoldzielcow/kooperantow in spe, ze zamowiony w ostatniej takiej bibliotece egzemplarz zniknal(!).
    Ze byl wiem, bo go widzialam, o ile to jest jakis argument w dzisiejszych czasach. Katalog opisuje go jako stojacy na polce. Zaprzyjazniona bibliotekarka przekopala magazyn. Nie ma. Co za dzien. (ale sie zaparla, bibliotekarka znaczy, i zamowila droga „wypozyczanie miedzybiblioteczne” z Biblioteki Narodowej w Warszawie. Sam D.Ch. by tego nie wymyslil. Juz sie boje co odpowiedza)Tak ze sadze, sens spoldzielni widac czarno na bialym. Znikniete ksiazki trudno czytac.

    Znikam ;)

    p.s. U Chlystowskiego pisze sie tez Spirydonow a nie Spirydionow (choc go nie ma, potwierdzam)

  8. telemach said

    Dru, wierz mi – można. Dowodu dostarczę później. Bardziej niż chętnie. Po co psuć zabawę.

    A z czego wynika zabawa? Odpowiedź na to pytanie to też jej część, tak że sam rozumiesz…

  9. telemach said

    W oryginale jest Спиридонов

    Czy my z niego zrobimy Spiridonowa czy Spirydonowa – to moim zdaniem kwestia gustu (wymowa leüy gdzieś po środku). Nie ma powodu aby robić z niego Spiridionowa Spiridinova albo nawet Spirodinova. A wszystkich znalazłem.

    A już w żadnym przypadku nie ma powodu aby usuwać go całkiem ;-)

  10. telemach said

    Nameste,ja nawet właśnie bułgarskiego znalazłem :-)

  11. dru' said

    Rozumiem.

    Na dowód poczekam. W zasadzie to na tekst dowodu. :)

  12. przechodzień said

    Problemy z obecnością…Ktoś niby jest, a go nie ma… albo go nie ma, a jest. Co jest z tymi ludźmi?

  13. spiridionow said

    No tak, tłumacz się pomylił (być może). Ale żeby tyle komentarzy na ten temat! Zwłaszcza taki: „…to niewiarygodne. Nie ma? Naprawdę? Jak to nie ma? Przecież w momencie gdy gubimy Spirydonowa, cały sens się zmienia…” Na jaki ż on się zmienia, babebetter?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: