Braterstwo broni albo jak trafić do encyklopedii

Wrzesień 9, 2009

Zbudowany w latach dwudziestych na potrzeby władz województwa budynek stoi – w niezmienionej postaci – do dziś. Również dziś mieści się w nim siedziba miejscowej administracji. Ulica nie nosi już nazwy Unii Lubelskiej. Od dawna. Przed głównym wejściem: pośpiesznie sklecony, niski podest ze starannie oheblowanych desek. Na podeście: trzech mężczyzn w wyglansowanych oficerkach. Nastrój jest pogodny, ba serdeczny. Wiemy kto stoi na podeście. Dwie z trzech przedstawionych na zdjęciu postaci zostały uznane za godne obszernego przedstawienia w encyklopediach.

To jest naprawdę dziwne zdjęcie. Pochodzi z Niemieckiego Archiwum Federalnego. Sygnatura 1011-121-0011A-22. Autor: nieznany. Data: 22. 09.1939. Przedstawia dowódców dwóch zaprzyjaźnionych armii odbierających defiladę zwycięskich wojsk. Wspólny sukces domagał się odpowiedniego uczczenia. – coś takiego łączy. Po upływie siedemdziesięciu lat, zdjęcie zdaje się mieć znaczenie jedynie dla tych, których przedstawiciele, ze zrozumiałych powodów nie stali wówczas na podium. I to zasadnicze. Dla spadkobierców podówczas defilujących, wydaje się mieć ono dzisiaj znaczenie raczej marginalne.

Stojący w centrum dowódca XIX korpusu pancernego zgrupowania armii północ, generalleutnant Heinz Guderian uśmiecha się serdecznie i wylewnie do stojącego po jego lewicy kombryga Siemiona Mojsiejewicza Kriwoszeina. Kombryga, bo stopnie generalskie zostaną wprowadzone ponownie dopiero po katastrofie wojny sowiecko-fińskiej. Kombryg wygląda na równie zadowolonego. Ma powód. Dzięki osobistemu wstawiennictwu Budionnego udało mu się przeżyć ostatnie cztery lata. A to wcale nie było oczywiste.

O Guderianie można by godzinami. Ale po co. „Szybki Heinz” był ojcem „blitzkriegu” z użyciem wojsk pancernych. Wnuk pruskiego junkra, syn zawodowego oficera. Na frontach pierwszej wojny światowej dosłużył się stopnia szefa kompanii. Wizjoner i fanatyczny czołgista. Parokrotnie pokłóci się z Hitlerem, którego uważa za katastrofalnego dowódcę. W ogóle uparciuch i watażka. Na zdjęciu ma 50 lat. Nazista z przekonania, odegra nader niechlubną rolę po puczu oficerów w 1944 roku. Pod koniec życia, ciesząc się zasłużoną emeryturą i sutymi honorariami doradcy ministerstwa obrony RFN, poświęci się pisaniu pamiętników, w których będzie sławił chwałę niemieckiego oręża i bohaterstwo niemieckiego żołnierza.

O Kriwoszeinie też można by długo. Syn żydowskiego kupca, uczestnik wojny domowej, oficerem zostaje w słynnej konarmii Budionnego. Bierze udział w wojnie domowej w Hiszpanii a potem w walkach z Japończykami w Mandżurii. Forsował w Armii Czerwonej rozwój wojsk pancernych, później został jednym ze współautorów zwycięstwa pod Łukiem Kurskim. Po śmierci Stalina jako generał-lejtnant uda się na zasłużony odpoczynek i poświęci bez reszty pisaniu wspomnień. Wspomnień, w których będzie sławił chwałę radzieckiego oręża i bohaterstwo radzieckiego żołnierza.

O przebiegu brzeskich uroczystości wiemy niewiele, trochę jednak wiemy. Na wstępie junkier i nazista serdecznie się wyściskał z komunistą, nie ukrywajmy tutaj pochodzenia etnicznego, bo po co. Następnie obaj panowie wygłosili krótkie przemówienia. Wpierw przemawiał Guderian i podkreślił rolę i znaczenie braterstwa broni. Potem przemawiał Kriwoszein i podkreślił rolę towarzysza Stalina w budowaniu odwiecznej przyjaźni pomiędzy narodami, jak również rolę i znaczenie braterstwa broni. Na zakończenie swego przemówienia kombryg, w imieniu towarzysza Stalina złożył życzenia szybkiego zwycięstwa nad kapitalistyczną Anglią i serdecznie zaprosił Guderiana oraz zaprzyjaźnione niemieckie przywództwo do Moskwy, nie zdając sobie chyba jednak sprawy, że Guderian i koledzy już wkrótce z zaproszenia skorzystają. Potem zagrała orkiestra a potem odbyła się defilada.

Godnym wzmianki jest fakt, że obaj panowie zostali za swój udział w kampanii wrześniowej odznaczeni. Guderian otrzyma Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego. Do licznej już kolekcji. Kriwoszein też nie odejdzie z pustymi rękoma. Po powrocie do Moskwy zostanie mu nadany zaszczytny tytuł Bohatera Związku Radzieckiego. W encyklopedii zainteresowani mogą znaleźć na ten temat następującą wzmiankę:

„Został bohaterem sowieckim, po tym jak jego oddziały w Brześciu nad Bugiem wzięły do niewoli 1030 polskich oficerów, 1220 podoficerów i 34 tys. szeregowych żołnierzy. Na dworzec kolejowy w Brześciu w bałaganie odwrotu ku bezpiecznym granicom przybyło kilkadziesiąt polskich transportów wojskowych z żołnierzami i sprzętem. Wysiadali z wagonów wprost w sowieckie ręce jeszcze 25 września 1939.“

Wiemy co się stało z polskimi oficerami. Ich wspomnienia nie zachowały się. Trafili również do encyklopedii, ale zbiorowo, można ich znaleźć pod literą „K”. O stolarzu który zbijał podest, encyklopedia milczy.

Odpowiedzi: 3 to “Braterstwo broni albo jak trafić do encyklopedii”

  1. andsol said

    Czy skłoniłeś mnie do zredagowania glosy? Przypisu? Komentarza? Nie wiem. Zerknij, Telemachu, tutaj i sam oceń.

  2. szekina said

    Telemachu,
    Poruszyło mnie to co napisałeś i być może niedokładnie w temacie Twojego wpisu, ale jednak chciałam coś tu opowiedzieć.
    Całkiem niedawno, nocą już nie pamiętam czemu, szukałam na you tube fragmentów „Katynia” Wajdy. Nie widziałam całego filmu, nie piszę o tym tutaj, żeby się w jakikolwiek sposób do niego odnosić. Powiem tylko, że o tej późnej nocnej godzinie, oglądając scenę rozstrzelań na końcu której spychacz zasypuje rów z ciałami piaskiem i słysząc wcześniej zdanie: „Zostaną po nas guziki” coś we mnie odpowiadało na to co widzi i słyszy w sposób, którego dawniej w sobie nie znałam. Nie potrafię tego jeszcze nazwać, nie wiem, czy jestem w stanie to udźwignąć, to patrzenie wstecz, w którym zaciera się granica pomiędzy minionym i aktualnym, a żałoba wydaje się być wciąż niedokończona, a być może nigdy nie rozpoczęta.
    Myślę teraz o milczeniu i o słuchaniu, i o tym, gdzie kryją się niewysłuchane opowieści.

    Dobrej nocy.

  3. […] przez zgoła niewinny przyczynek do historii II wojny światowej autorstwa Telemacha zatytułowany Braterstwo broni, albo jak trafic do encyklopedii. Wpis pokazał wstydliwy współudział Sowietów w tym, co wydarzyło się we wrześniu 1939 roku, […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: