Niespodziewany obrót wypadków

Wrzesień 4, 2009

…wykonując wszystkie te cudaczne gesty aby okazać mi swą wdzięczność i radość.

Począłem zatem do niego przemawiać, a jako że nie znał ludzkiej mowy, nauczyłem go przede wszystkiem słów „tak“ i „nie“ jak również przybliżyłem mu znaczenie słowa „master“. Potem oznajmiłem mu, że mam zamiar nadać mu na imię Piętaszek. Tego bowiem dnia uratowałem mu życie i ku pamięci tego faktu postanowiłem go właśnie tak, a nie inaczej, nazwać.

Usłyszawszy to, wpadł on jednak w wielką rozpacz, drżał na całym ciele, rzucał się na ziemię, rwał sobie włosy z głowy i uspokoił się nieco dopiero wówczas, gdy obiecałem mu, że jeśli chce, zwał będę go Umberto Eco.  Było to dziwne imię i nie wiem skąd mi się ono wzięło.

Noc spędziłem przy nim, a gdy nastał ranek, wytłumaczyłem mu na migi, że ma podążać za mną, bo zamierzam go przyodziać. Jako że był całkiem nagi, pomysł spodobał mu się nadzwyczaj…

Tu rękopis się urywa. Pod spodem, innym, staranniejszym charakterem pisma, następujący dopisek:

Cynaderki: zamarynować na noc w zalewie czosnkowej, dodać więcej pieprzu. Podawać z winem palmowym w liściach bananowca.


Odpowiedzi: 9 to “Niespodziewany obrót wypadków”

  1. Skojarzyło mi się z pewnym dziełem Nietzschego, opisanym przez Allena. Tak, tego Allena. Cytat z owego dzieła – na zachętę:

    „Fundamentalistów przyprawia o trwogę każdy projekt śniadania odmienny niż muesli, lecz wraz ze śmiercią Boga wszystko jest dozwolone, można się najeść do woli profitrolek i małżów, a nawet bawolich skrzydełek”.

    Pozdrawiam

  2. telemach said

    Ciepło, ciepło, letnio, letnio. Ale szczerze mówiąc to nie wiem. Pewnie można i tak. Jest, poniekąd, pewien margines dowolności. Spory. Klarnecista pewnie też się zmieści.
    Pozdrawiam
    t.

  3. Telos said

    Verisimilitude na przykładzie matki wszystkich „historii fałszywych”? Staruszek Popper by sie pewnie niezle zdziwil. Albo i ucieszyl. Zreczne, nader zreczne.

  4. bigapple1 said

    bedac swiezo po senasie uroczego filmu o julii child (oraz pod wplywem wywiadu z autorem ksiazki „catching fire: how cooking made us human”)na wszelki wypadek uznam fragment o cynaderkach za kolejny argument na slusznosc tezy, ze gastronomia jest nieodlacznie zwiazana z postepem cywilizacji…

  5. andsol said

    Rabe, a ile pieprzu jest więcej? Cynaderki nie są tanie, nie mogę zsolić przepisu.

  6. telemach said

    No cóż, trzeba by zapytać autora notatki ile dodał za pierwszym razem…
    Chodzi tu najwidoczniej o zapisek o charakterze „Gedächtnisstütze”. Raz uruchomiony w ramach misji cywilizacyjnej proces samodoskonalenia jest jak ten walec. Obejmuje również sztukę kulinarną i trudno go zatrzymać :-)

  7. Ciekawe tylko skąd ten Umberto, czyżby jakiś postmoderdnistyczny Robinson Cruzoe zanieszkał na wyspie samotnej?

    Ps: zapraszam na mego bloga, ciekawe czy moje wpisy będą dla ciebie kontrowersyjne? ;)

  8. telemach said

    Pewnie, że ciekawe. Możliwości interpretacyjnych jest kilka. Osobiście poszedłbym ścieżką wskazywaną przez drogowskaz z napisem „False document technique”. Jeśli masz ochotę poszperać.

    Zamiast Umberto mógłby ewentualnie być też Michel.Wymiennie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: