Komunizm, a poczucie humoru. Szkic wstępu.

Lipiec 24, 2009

Gdy w 1919 roku Aleksander Aljechin został w Odessie zaaresztowany przez dzielnych czekistów, wypadki potoczyły się tak, jak potoczyć się musiały. Podobnie jak i resztę licznych współaresztantów skazano go – pod zarzutem uprawiania szpiegostwa – na śmierć przez rozstrzelanie. Wyroku jednak ostatecznie nie wykonano. Legenda głosi, że Aljechina odwiedził w celi śmierci sam Lew Trocki, rozegrał z nim jedną partię i mimo własnej sromotnej przegranej – ułaskawił. Siedzieli w nocy przy ogarku i grali. A potem ułaskawił, dobroczyńca. Tyle legenda.

Rosyjscy historycy spierają się do dzisiaj jak to wówczas było, przychylając się wszelako do wersji mniej spektakularnej. A zatem nie Trocki, lecz Dymitri Zacharowicz Manuilski, nie grał, lecz załatwił sprawę przez telefon, jak również nie ze względu na poziom gry arcymistrza, lecz przez wzgląd na dawne, petersburskie jeszcze, znajomości.

Ponieważ rachunek musiał się jednak zgadzać, zamiast Aljechina rozstrzelano czekistę, tego samego, który go uprzednio zaaresztował. Pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Denikina rzecz jasna.

Fanatyczny komunizm i poczucie humoru nie muszą się wzajemnie wykluczać.

Odpowiedzi: 5 to “Komunizm, a poczucie humoru. Szkic wstępu.”

  1. andsol said

    Gdzie jedni słyszą niemiły rechot Historii, inni twierdzą, że ona miała zadyszkę. Sama Historia twierdzi, że jest zaledwie plasteliną, nie aktorką i odsyła do tych, których ręce zostawiły w niej ślady. A oni milczą i co najwyżej obracają się na drugą stronę.

  2. bigapple1 said

    kurcze, dopiero odkrylam tego bloga i juz widze, ze mam ponad rok zaleglosci,a powieki juz taaaakie dzisiaj ciezkie… no nic. wroce!

  3. nameste said

    Mam wrażenie, że zetknąłem się z setkami analogicznych co do struktury anegdot, wiążących arbitralność satrapii z (trudno konsumowalnym) poczuciem humoru satrapy, w rodzaju: kalif każe ściąć wezyra zamiast oskarżanego przez wezyra kupca, za powód podając rudą brodę wezyra itd., itp. A jednak wskazanie na „komunizm” i podlanie go sosem „fanatyzmu” zdaje się sprzyjać przesunięciu horroru z zestereotypizowanej klasy „C” do budzącej autentyczną grozę klasy „A”. Powody są bodaj równie rozległe, co działające „z ukrycia”.

  4. telemach said

    @Nameste: ciekawa i potworna postac ten Manuilski, nader ciekawa. W latach trzydziestych zamienil sie z podstarzalego „rewkoma” czasu wojny domowej w bicz bozy Stalina na Ukrainie i zyskal przydomek „Rzeznika kultury i nauki ukrainskiej” .

    P.S. Aljechin siedzial istotnie w celi smierci czekajac na rozstrzelanie. Jest to niezle udokumentowane.

  5. Aspik said

    Alechinowska kombinacja: zamiast aresztowanego, rozstrzelać aresztującego. Ten styl gry rychło jednak się przeżył; zapanował gambit moskiewski polegający na rozstrzeliwaniu najpierw aresztowanego a potem aresztującego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: