Egzystencjalizm a sprawa polska…

Lipiec 14, 2009

Gdy Sartre zaczął pić denaturat, Simone de Beauvoir ostatecznie straciła do niego serce i poświęciła się bez reszty studiom terenowym nad wyższością materaca sprężynowego nad włosianym. Początkowo usiłowała jeszcze wpłynąć na wybitnego myśliciela przy pomocy perswazji słownej, ten jednak nie znosił utyskujących bab i dawał swej niechęci upust w sposób dobitny.
– Nie znoszę utyskujących bab – wrzeszczał ku utrapieniu sąsiadów na całe podwórko.

Pomysł z denaturatem podsunął mu konsjerż Vienckoffsky, któremu ten interesujący zwyczaj znany był z opuszczonej przed laty ojczyzny. Camus i Vercors próbowali przez pewien czas wpłynąć na Sartre’a i mu wyperswadować, ten jednak, konsekwentny aż do bólu, postanowił zaznajomić się dogłębnie z obyczajami proletariatu..Ani myślał ugiąć się przed dyktatem burżuazyjnej małostkowości. Poznawanie życia ludu z perspektywy kawiarnianego stolika mierziło go. I już.

Siedzieli sobie tak z konsjerżem Vienckoffskym filtrując denaturat przez bagietkę i co ufiltrowali to wypili. Vienckoffsky, rozumiejąc przewagę intelektualną Sartre’a, konsekwentnie odmawiał wypicia bruderszaftu. Myśl, że filozof będzie mu mówił Heniu, napawała go z jednej strony dziwnym podnieceniem, z drugiej strony jednak, zrozumiałym niepokojem. Sartre, po wypiciu dwóch musztardówek, wpatrywał się tępo w poplamioną tapetę stróżówki. Czasem mruczał coś pod nosem po francusku. Po trzeciej zazwyczaj spadał z krzesła.

Pewnego dnia Sartre zażądał od Vienckoffskyego aby zagrał coś na bałałajce, ten zaś zawarczał groźnie, a następnie wyrżnął filozofa w mordę. Sartre wstał i bez słowa opuścił stróżówkę. Odtąd spędzał swój czas wolny na tarasie Café des Deux Magots. Tak oto ta piękna, męska przyjaźń zakończyła się tak samo gwałtownie jak się rozpoczęła, pozostawiając jednak niezatarte piętno na dokonaniach twórcy egzystencjalizmu.

Odpowiedzi: 21 to “Egzystencjalizm a sprawa polska…”

  1. Przepraszam za dygresję, ale czy znacie filodendrycką bajkę o bałałajce?

    Bardzo się bała Łajka jak w kosmos leciała.

  2. Monades said

    Reakcja Więckowskiego nader zrozumiała. Kazać pijanemu Polakowi grać na bałałajce, zapewne w przeświadczeniu, że jest to jego narodowy instrument – toż to faut pas pierwszej wody.
    Sprawdziłam w encyklopedii – Sartre jest, Więckowskiego nie ma. Vienckoffskyego też nie. Znowu nas Francuzi oszwabili ;-)
    Nikt nas nie docenia. Zupełnie.

  3. Sadoq said

    Encyklopedyści niestety nie mieli dostępu do źródeł, którymi dysponuje Telemach. Poza tym nie dziwię się, że nie pomieścili przedstawionego zdarzenia, by nie nagłaśniać ignorancji Sartre’a. Francuzi skorzystali z okazji, by siedzieć cicho.

  4. Aspik said

    Eh oui, Telemachu. Touche.
    Tuszę, że właśnie tak było.
    Jakbym tam był.

    Pozrowienia.

  5. telemach said

    To mnie doprawdy cieszy. Mam podobne wrażenie, tzn. też jakbym był. Niestety, tylko jakby. A czasy były ciekawe.

  6. futrzak said

    Teraz czasy sa jeszcze ciekawsze, ale opowiesci o nich przejda do legend dopiero za pare dekad..

  7. dru' said

    Żeniaczka egzystencjalizmu z socjalizmem odbyła się dzięki denaturatowi?

    Szlachetny trunek zaiste…

  8. andsol said

    Pas possible. Sartre nie był z tych co filtrują. Il trouyait, pas filtrouyait.

  9. telemach said

    Zasmuciłeś mnie. Naprawdę tak sądzisz? A ja łudziłem się, że udało mi się stworzyć wizję spójną i przekonywującą nawet największego sceptyka.

    Bo przecież nie może tak być, że polskiego wkładu w rozwój nowożytnej myśli filozoficznej prawie zupełnie nie ma. Nie może. Ani chybi musiało być inaczej. Orły my przecież, sokoły…

  10. futrzak said

    Jak to nie bylo???
    A Tarski, a Kotarbinski, a Łukasiewicz??? Cala szkola logiki do kibla???
    No i dlaczego taki Quine mozolnie sie uczyl polskiego, zeby wyrzucic do kosza, czy czytac w oryginale????

  11. Hoko said

    A jaki z Sartre’a twórca egzystencjalizmu?

  12. dru' said

    Taa. Nikt kto nie zna polskiego języka polskiej logiki nie zrozumie. ;)

  13. telemach said

    Futrzaku, też sądzę, że szloła Warszawsko-Lwowska zasłużyła na lepszy los niż ten, który ją w zachodnich podręcznikach współczesnej historii filozofii spotkał. Problem jednak w tym, że jej dokonania znane są nam, innym raczej nie. Fakt, że Quine musiał się uczyć polskiego wynikał m.in. z tego, że gdyby się nie nauczył to by nie przeczytał.

    Jest jak jest. A jak wygląda recepcja? Popatrz sama:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Contemporary_philosophy

  14. telemach said

    @Hoko
    Trafne i słuszne. Żaden. Ale kto o tym wie poza tymi, którzy filozofię studiowali? W powszechnym odczuciu (wiem, wiem) ani Kierkegaard ani Nietsche, ani Jaspers lub Heidegger z Husserlem nie są automatycznie kojarzeni – choć powinni. Kto jeszcze pamięta o tym ile Sartre odpisał od Marcela?

    Dla zjadacza okruchów chleba powszedniego wszystko zaczyna się w 1946 roku od „L’existentialisme est un humanisme”. I niestety tak już chyba pozostanie.

    Jest to (dla mnie) interesujący przykład recepcyjnej aberracji zjawiska.

  15. triarius said

    Głęboka uwaga! I wreszcie wiem, po co się tego francuskiego uczyłem.

  16. futrzak said

    Telemach: w sumie to jest smutne.
    Na wydzialach filozofii w Polsce jest cala masa pracownikow naukowych, ktorzy nic nie robia. A mogliby sie zabrac za tlumaczenie pism szkoly lwowsko-warszawskiej na angielski na przyklad a potem starac sie wydac to za granica.

  17. Abulafia said

    Więc nie ma przestrzeni życiowej, w której intelektualista z chłoporobotnikiem bez dystansu mogliby egzystować w zgodnej komitywie? Poza oparami alkoholowymi. Chociaż i ta chwilowa a sztuczna koegzystencja kończy się mordobiciem.
    Więc nie ma platformy, na której przecinają się ich drogi życia, platformy wspólnej dla ich celów i dążeń? Mają tylko wspólny mianownik; homo. Chociaż i on jest złożony z sapiens i faber.
    To smutna supozycja odbierająca radość trwania. Przykra faktem, że tylko śmierć zbliża.
    Chociaż.
    Pewien koryfeusz myśli wyjechał na tournee krzewienia znanych idei wśród maluczkich. Prawie rok zajęło mu roztrząsanie sumień słuchaczy cyklem wykładów ,,Z Polską szlachtą polski lud”. Po powrocie domu (pozostawionego z służbą) widzi żonę w połogu. Przy wynalazku Łukasiewicza wydawała na świat koryfeusiątka. Po odebraniu trzeciego, jurny stajenny Jur zaproponował;
    -Zgaśmy lampę, bo une tak do światła lizą.
    Nie dziwi instynkt garnięcia się maleństw od kolebki do oświecenia. Nie bulwersuje mieszanie krwi czy przemożna chęć samolubnych genów do replikowania się. Zdziwienie wywołuje status krzyżówki homo sapiens z faber ewoluujący w homo sovieticus. I santa simplicitas koryfeuszy intelektu.
    Stawiam orzeszki przeciw dolarom, że niejeden intelektualista, świadomy swojego pochodzenia, gardzi pospólstwem z…powodu niskiego urodzenia. Byłżeby nim Sartre?

  18. chciałem się wczuć całym sercem w Twój tekst i poszedłem po ten denaturat. Facet mi sprzedał denaturax i powiedział, że to jest to samo. Kolor jest biały, jak owej sławetnej, z czerwoną kartką, a mnie wspomnienia mówiły o fiolecie. Stoi sobie na stole, a ja ciągle nie mogę się zdobyć na ten łyk. Najlepszy dowód, że filozof ze mnie, jak z koziej…
    To smutne, bo tak bym chciał.

  19. Hoko said

    Ale kto o tym wie poza tymi, którzy filozofię studiowali?

    Ja.

  20. telemach said

    Hoko, wyjątek – jak sama nazwa wskazuje – potwierdza regułę. Ty wiesz, ja wiem, znam jeszcze parę osób które wiedzą. Nie jest to jednak powszechny fenomen. Egzystencjalizm nie zyskał swej popularności jako kierunek filozoficzny lecz raczej jako „mouvement” zjawisko kulturowo-obyczajowe, którego apogeum wypadło w latach 50-tych. Czarne swetry, wąsie spodnie, okularnice z woluminem pod pachą. Kawiarnie, te sprawy. Tak to zaistniało wówczas w masowej wyobraźni. A zaistniało za sprawą Sartre głównie. To on był masowo czytany lub komentowany bez czytania.

    A masowa wyobraźnia jest bohaterem tego blogu. Jak również, równie częsty, jej brak.

    Pozdrowienia
    t.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: