Nowy argument na rzecz determinizmu

Luty 19, 2009

Znużony niekończącą się wędrówką poprzez zaśnieżone wąwozy ulic, Kropotkin wreszcie dotarł do dwuskrzydłowych drzwi z masywnego dębu. Mosiężne klamisko zakończone imitacją głowy lwa znajdowało się na wysokości kropotkinowej brody, tak się kiedyś budowało.
Po krótkiej szarpaninie powitała go obszerna sień i znajoma mieszanina zapachów świeżo wypastowanej podłogi, krochmalu i szelakowej politury. Chwilę później stał przed drzwiami prowadzącymi do apartamentu na drugim piętrze. Wybrał z rozwagą klucz, lecz zanim zdążył otworzyć drzwi, te otwarły się same. W drzwiach stała kobieta przeciętnej urody ubrana w narzutę normalnie przykrywającą łoże w sypialni i raczej nic więcej.

– Nareszcie – powiedziała z wyczuwalną pretensją w głosie – najwyższy czas.
– Kim pani jest – wykrztusił Kropotkin – i co pani tu robi?
– Głupie pytanie, głupia odpowiedź – odparła wyniośle nieznajoma – niech Pan w końcu wejdzie, bo nabawię się przeziębienia.
Kropotkin wszedł posłusznie i spróbował ocenić sytuację. Sytuacja nie dawała się, stawiała opór i napawała Kropotkina coraz większym niepokojem. Coś się nie zgadzało.
– To moje mieszkanie – wrzasnął Kropotkin.
– Czy ktoś twierdził coś innego? – zapytała kobieta – zamiast stać jak kołek w przedpokoju mógłby Pan zdjąć palto i kalosze. Mógłby Pan wówczas ewentualnie podrapać mnie po plecach.
-Niczego nie będę zdejmował – zdenerwował się Kropotkin – proszę się wynosić bo zawołam policję.
Ze znajdującej się na końcu korytarza łazienki dobiegały odgłosy uruchamianego prysznica. Po chwili do odgłosów dołączył lekko zachrypnięty baryton i zaczął wychwalać uroki zachodów słońca w okolicach Astrachania.
– Kto to? – zapytał szeptem Kropotkin – kto jest w mojej łazience?
– Zajcew – odparła krótko kobieta.
– Zajcew? – szepnął Kropotkin – no tak, Zajcew. Jaki znowu Zajcew!? Ja żadnego Zajcewa nie znam!
– A wie pan co – przerwała mu kobieta – niech Pan jednak nie zdejmuje palta. Skoro Pan już ubrany, to może Pan skoczyć za róg do Delikatesów i kupić butelkę przyzwoitego szampana. I może jakieś winogrona, jak pan sądzi? Zajcew uwielbia winogrona.

Przypadkowi, spóźnieni przechodnie, widząc przemykającego się wzdłuż oświetlonego gazowymi latarniami zaułka i zmierzającego w stronę pobliskiego sklepu z towarami kolonialnymi osobnika, przyglądali mu się z mieszaniną udawanej obojętności i nieukrywanego zdumienia. Obiekt ich zainteresowania nerwowo wymachiwał rękoma mrucząc coś niezrozumiale pod nosem.
– A przecież – mruczał sobie Kropotkin – tak bardzo chciałem dziś wieczorem popracować nad traktatem o wolnej woli. Tak bardzo.

Odpowiedzi: 6 to “Nowy argument na rzecz determinizmu”

  1. bebebetter said

    :-)
    Proszę się nie czepiać. W sprawie winogron Kropotkin mógł wybrać. Nie chciał – to trudno.

  2. Mag said

    mógł też zdjąć kalosze i palto, ale tego nie zrobił. o. ;)

  3. bebebetter said

    ciąg dalszy po kaloszach był zbyt zdeterminowany ;-)

  4. andsol said

    Zastanawia mnie data tego wpisu. Nasuwa się powiązanie tego ze zdarzeniem z 19 lutego 1009, gdy Giovanni Fasano (vel Jan XVIII) usłyszał Głos Wewnętrzny: „pięć lat Papa-ś i nikto-ś. Co z nica wyszło w nic pójdzie”. Tak go to zastanowiło, że zaczął intensywnie myśleć i od tego w cztery miesiące się skończył. Są autorytety przyjmujące, że była to pierwsza na świecie ofiara cogitite determinatis, boleźni, która tak negatywnie miała zaważyć nad historią Zachodu.

  5. Proszę nie zapominać, że determinacja może oznaczać zarówno gwałtowne działanie, jak i bierność.
    Czy aby nie dlatego, że to w końcu na jedno wychodzi?

    Może więc Kropotkin nie jest aż takim idiotą, jak się może komuś wydawać?
    Poza tym – kto wie, czy popijanie szampana i zagryzanie go winogronami nie jest lepsze od pisania traktatu o wolnej woli?
    (Nawet jeśli tym szampanem trzeba się dzielić z Zajcewem?)

  6. Bellatrix said

    Heh. Chciał, ale nie chciał tak mocno, żeby coś z tym zrobić. Nie wiem czemu, ale czuję atmosferę Wolanda. Jeszcze tylko kota brakowało.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: