Magia dla początkujących

Styczeń 5, 2009

Niezależnie od tego, czy podzielamy przeświadczenie Ramóna Gómeza de la Serny, że dowodem istnienia centaurów jest fakt, iż tyle obłoków je przypomina, myślenie magiczne wlecze się za nami od lat jak nie przymierzając krowa za tramwajem. Podobno wiemy, że Barrhus Skinner się mylił, niby przetrawiliśmy drugie a szczególnie trzecie prawo A.C. Clarce’a, nawet pozwoliliśmy na to, aby Castaneda zasłużenie pokrył się kurzem.

Z  Fritjofa Capry przestaliśmy się śmiać przed laty, bo w końcu  jak długo można.  Poradniki sławiące moc myślenia pozytywnego spoczywają na dnie starego kufra z uszkodzonymi zawiasami a wywody Richarda Feynmana dotyczące Nauki spod znaku kultu Cargo zajmują poczesne, widoczne miejsce na Najważniejszym Regale.
I tylko nadal nikt nie potrafi nam wyjaśnić, dlaczego hoemopatyczne krople pomagają chemikowi, który doskonale wiedząc, że nie zawierają żadnej aktywnej substancji, z powodzeniem stosuje je od lat aby pozbyć się kataru.

Ponadto, nauce  znany jest fakt, że ilość ateistów na pokładzie samolotu zmniejsza się proporcjonalnie do wzmagania się kołysania spowodowanego powietrznymi turbulencjami.

Szczęśliwego Nowego Roku!

Odpowiedzi: 15 to “Magia dla początkujących”

  1. Mag said

    szczęśliwego nowego i Tobie. dużo magii ;)

  2. desde_mona said

    Ode mnie tez. Chociaz jak się rozglądam wokol to nie zanosi sie przez kolejny tydzien na to aby przestalo padac. przeciwnie wrecz. Nouméa o tej porze roku to jednak chyba byla pomylka. Chyba ze ktos lubi ulewny deszcz o temperaturze 32 stopni. przez tydzien bez przerwy.

  3. Abulafia said

    Klasyków myśli pozostawiam Twojej pamięci. Moją poruszyło końcowe zdanie tekstu.
    Zanim wystukam jakąś czytelną odpowiedź przytoczę anegdotę.
    W pewnym komisariacie urządzono konkursowy test dla kandydatów na stróżów prawa. Polegał on na wprowadzaniu ochotnika do zaciemnionego pomieszczenia, w którym częstowano rosołka gumowym makarenką w cymbał i…czekano na werbalną reakcję.
    -O boże!-eliminowało kandydata.
    Któryś z kolei zareagował jednak po ludzku;-O k…a!
    Kiedy zapalono światło egzaminujący wyraził zdziwienie; A co ksiądz tu robi?
    Psychologowie ewolucji postrzegają religię jako uboczny produkt naturalnych dyspozycji psychicznych człowieka. Głównie skłonności do dualistycznej percepcji, personifikowania materii nieożywionej i przypisywaniu zjawiskom celowości. Te inklinacje poddane memetycznej obróbce czynią z nas beczki dające takie wino, jakie w nie wpompowano.
    Zgodnie z tą teorią katolik w sytuacji zagrożenia wzywa Jezusa, muzułmanin Allaha, buddysta…zależnie od zaprogramowania zwanego indoktrynacją czy tradycją, w której pompowano mu do głowy breję. Teorię mogłoby podważyć wzywanie przez katolika Allaha a przez muzułmanina Jahwe. Jednakże zabawa w głuchy telefon z właściwym totemicznym bóstwem konstatacji nie wyraża.
    Reagują prawidłowo, a jednak brzmi w tym fałsz. Prawdą byłaby reakcja hipotetycznego sukienkowego pasażera samolotu, nie wierzącego w bajki, którymi go zainfekowano. Ów ksiądz byłby czystą ludzką naturą z atawistycznymi odruchami. Pomimo inklinacji psychicznych oraz indoktrynacji pokazałby właściwą człowiekowi naturę-świadomą nieuniknionego zejścia. Tylko narcystyczne lisy farbowane łudzą się nieśmiertelnością.
    Ot i paradoks. Życiowy hochsztapler wykazuje właściwą percepcję rzeczywistości, a świętoszkowato poprawni żyją złudzeniami.
    Nie mam wątpliwości, kto tu jest hipokrytą.
    ***
    Obyśmy w tym roku jeszcze nie straszyli.

  4. makowski said

    >> Abulafia
    ładne, tylko czy to — że tak zapytam Dualistycznie —
    był Wykrzyknik Zgrozy — czy Entuzjazmu…
    (a bo to jednak istotne dla Stróża Prawa.)

  5. desde_mona said

    @makowski szanowny: obok entuzjazmu i zgrozy jest jeszcze zwykła, ludzka przyjemność.
    Chociaż bywa też – większą odczuwa bijący.

  6. andsol said

    Homeopatia działa z powodu dobrego wychowania, bo to jest żenujące mówić publicznie czystej wodzie, że ona z siebie idiotkę robi.

  7. Zaiste frapujące.
    Kiedyś uznałam, że magia to nauka, która wyprzedziła swoje czasy.
    Jest jednak jeszcze inna alternatywa – co jeśli wszytsko wokół jest wytworem nas samych? Wtedy magia nie istnieje, dopóki sami jej nie stworzymy. Drążąc jej istotę poprzez nasze własne procesy myślowe, nadajemy jej realne kształty, a w rezultacie – materializujemy ją.
    To jednak czyniłoby z nas Boga, a myśl ta niepokoi mnie nieco.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia w nowym roku.

  8. Profesor Tutka said

    Capra jako Castaneda fizyki kwantowej. Interesujące, interesujące. Pisz proszę częściej.

  9. porcelanka said

    W magii najbardziej lubię Cassirerowskie poczucie solidarności życia, co przekłada się na jego podmiotowość i głębokie przeświadczenie o wszechstronnych powiązaniach przyrody i człowieka (będącego jej częścią) a także założenie a priori konieczności nieubłagalnej więzi między przyczyną i skutkiem. :)
    I prawda, od Aureliusza, głoszącego, że życie jest takie, jakim uczyniły go nasze myśli, przez teorie wizualizacji i przyciągania w rodzaju Secretu ;)dziś wszystko to można włożyć do worka magii :)
    Nasuwa się konkluzja, że magia, tak samo jak religia, mitologia i nauka, zawiera elementy prawdy o świecie, prawdy – być może- poznawalnej bardziej intuicyjnie niż dającej się zbadać metodą naukową. Nie jest zatem mniej warta uwagi niż filozofia ;).

  10. telemach said

    @porcelanka: Konkluzja trudna do udowodnienia. Ale intuicyjnie pragnę przyznać że podzielam…

  11. porcelanka said

    Trudna, to prawda.
    Niemniej jednak łatwiej zaufać niż brnąć przez karkołomną naukową lub sofistyczną argumentację.

    Może też dlatego nauka pożera swój własny ogon, zaś magia, nawet jeśli nieśmiało, pozwala na oddech i przestrzeń.

  12. cyganka said

    Jeżeli wierzyć intuicji, to Ziemia jest płaska, leży w centrum Wszechświata, a my jesteśmy tego Wszechświata ukoronowaniem.

    To wracajmy do korzeni, oddajmy się w ręce szamanom. Może być trudniej, jeżeli przytrafi się nam coś gorszego niż katar, no ale życie jest takie, jakim uczyniły je własne myśli. Myślmy intensywnie, a zapalenie płuc przejdzie jak ręką odjął.

  13. porcelanka said

    :DDD Zdaje mi się, że nikt tu nie postulował radykalizmów ;D
    Co do intuicji płaskości, w górach pojawiają się pewne wątpliwości ;)

  14. annamotreanu said

    Szaman czy lekarz? Hmm… zależy gdzie mam bliżej ;)

  15. Guru said

    Magia… określa jak dla mnie tyle samo co religia, nauka tyle, że jest inaczej nazywana. Jest skutkiem ciekawskiej natury człowieka połączonej z potrzebą wytłumaczenia tego co niewytłumaczalne i ponad naturalne. Nauka twierdzi, że człowiek wykorzystuje góra 10% potencjału swojego mózgu natomiast magia mówi ćwicz i uwierz, a zrobisz jeśli będziesz chciał. Więc nie ma sensu wykluczać, że nie da się wyleczyć czegoś więcej niż katar siedząc na łóżku i medytując, skupiając się na przykład na osiągnięciu pełnego zdrowia. W końcu nauka nie powiedziała co znajduje się w pozostałych 90%, które możemy uczyć się wykorzystać.

    Najlepszego w nowym roku :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: