Hǎo Chī i płatek śniegu

Listopad 25, 2008

Wieczorem ucichł wiatr i zapanowała cisza.  Gdy wydawało się, że nic ważnego nie może się już wydarzyć, z nieba, lekko wirując, spadł płatek śniegu.

– Czy jeden płatek śniegu – pomyślał Hǎo Chī – to już wystarczająco dużo, aby móc powiedzieć, że spadł śnieg? A jeśli nie, to ile płatków śniegu jest koniecznych, aby śnieg mógł zostać nazwany śniegiem? I czy to samo nie dotyczy kropel deszczu? Podmuchów wiatru?

Hǎo Chī zapragnął podzielić się swymi rozterkami z Mistrzem, w porę jednak przypomniał sobie jego słowa, że „dosyć” to zawsze mniej, niż nam się wydaje, ale więcej, niż inni sądzą,  że jest nam potrzebne.

Nad doliną zbierały się chmury spokojnego smutku.

Odpowiedzi: 18 to “Hǎo Chī i płatek śniegu”

  1. zenza said

    Dogen przestrzegał przed studiowaniem natury śniegu. Mówił, że istoty ludzkie i niebiańskie mają różne poglądy. Nie zapomniał jednak wspomnieć, że kiedy ziemia pokryta jest śniegiem wszelkie różnice znikają- „Śnieg musi przykryć ziemię, a ziemia musi być pełna śniegu. Nie ma śniegu, nie ma ziemi.”

    Czy jeden płatek śniegu wystarczy? Czy wystarczy kropla herbaty, by poczuć smak oświecenia? Pewien Kapelusznik twierdził, że znacznie łatwiej nalać sobie w i ę c e j niż nic. Właśnie dlatego mam wątpliwości, wszak jeden płatek to tyle co n i c.

    spokojnego dnia Telemachu :)

  2. ksantypa said

    Tym razem Hǎo Chī to dobre pytanie. Tez sie nad nim czesto zastanawiam, choc formuluje je nieco inaczej: Czy jeden przyjaciel wystarczy, zeby moj swiat sie zaludnil, a chmury smutku rozwialy sie?

  3. desde_mona said

    Snieg jest dowodem na istnienie szarości.

  4. Bellatrix said

    A ja będę wredna i się przyczepię szczegółu. Otóż płatek śniegu NIGDY nie spada pojedynczo. Nie może. Zawsze jest tego więcej, bo tu o ciężar chodzi. Inna sprawa, że ten śnieg może mieć za ciepło i zaraz znika albo pada śnieg z deszczem.
    Ksantypo, wystarczy jeden człowiek, jedna istota. Tylko czasami to może być tylko ta jedna, właściwa osoba, choć są też i inni przyjaciele. Czasami lepiej pocieszy ten przyjaciel, czasami inny.
    Pozdrawiam wszystkich!

  5. joe said

    spadł JEDEN śnieg

  6. defendo said

    Umiem czekać – nie stopnieję…
    Najspokojniej smutna – nie oddalam się od Ciebie..

  7. Abulafia said

    Ileż to tomiszczy napisano na temat przechodzenia zmian ilościowych w jakościowe. Jak to materialiści. Solipsyści poszli dalej. Otóż dowodzą, że jeśli nie słyszeli spadających płatków, nie ma o śniegu mowy. Bezduszni narcystyczni egoiści.
    Jeśli ów płatek pojedynczy spadłby na czubek mojego nosa-rzekłbym; pada śnieg. Gdyby jednak kaprysem losu zagościł na nosie np. mojej teściowej-nie zauważyłbym go. Z nosa jej córki zlizałbym bez zobowiązań.
    Wygląda na to, że zjawisko śniegu zależy od naszego postrzegania rzeczywistości. Czyli pół na pół solipsyzm.

  8. nyema said

    uczę się Ciebie czytać
    pada deszcz i dzwoni o blaszany daszek…
    nie śmiem tu jeszcze myśleć…
    dobranoc

  9. Bellatrix said

    Telemachu, wnosisz, że ludzie nas przeceniają?

  10. Milo jest poczytac o sniegu na Wyspach Dziewiczych :)
    Nawet o… jednym platku sniegu.
    Tutaj wiekszosc rdzennej ludnosci nie doswiadczyla w swoim zyciu nawet tego jednego platka.

    PS. Jednakze do sniezyc mi nie spieszno :)

  11. szekina said

    Nie ma już śniegu na dachu, który widzę przez okno, gdy piszę, zwiał go wiatr nocno-poranny…
    Ten spokojny smutek mnie zatrzymał na chwilę. Uczę się go lubić, jest w nim coś kojącego.
    Dobrej nocy :)

  12. szekina said

    No proszę, tutaj też zatrzymało mi komentarz, może to w ogóle coś na WordPressie się dzieje, nie tylko na Śnieniu świata?

  13. emma said

    Właśnie spadł deszcz, a niebo zrobiło się ołowiane…

  14. Bellatrix said

    Czy jeden płatek czyni śnieg?
    A czy jedno morderstwo czyni ludobójstwo?

  15. desde_mona said

    Jedno nie. Zaczyna sie od siedmiu.

  16. Bellatrix said

    Dziwne. Myślałam, że od trzynastu…

  17. beatrix17 said

    Hao Chi,
    pojetny z ciebie uczen i lojalny. Mistrz tez czlowiek i czasami ma dosc.

  18. …“dosyć” to zawsze mniej, niż nam się wydaje, ale więcej, niż inni sądzą, że jest nam potrzebne…

    Bardzo celne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: