Drogowskaz

Październik 15, 2008

Słońce powoli zachodziło, a z dolin wypełzały wieczorne mgły. Mistrz i uczeń siedzieli obok siebie wsłuchując się w milczeniu w przedwieczorną ciszę.

– Za każdym razem– powiedział Hǎo Chī – gdy zadaję Ci pytanie, dajesz mi odpowiedz, która rodzi nowe pytania.
Mistrz pogłębił swe milczenie.
– Jakie zatem pytanie– ciągnął Hǎo Chī – muszę Ci zadać, aby uzyskać odpowiedź,, która byłaby drogowskazem w drodze ku doskonałości?
Mistrz spojrzał na ucznia i rzekł:
– Szukasz doskonałości w moich odpowiedziach na Twe pytania? Czy spoglądając w lustro spodziewasz się ujrzeć odbicie mojej twarzy? Czy widziałeś kiedyś ślad, jaki pozostawiają na niebie przelatujące ptaki?

Odpowiedzi: 25 to “Drogowskaz”

  1. zenza said

    Codziennie widuję ślady po samolotach i ścieżki po których poruszają się ludzie, bezszelestnie jak koty. Gdyby nie huk odrzutowców, to cisza stałaby się tylko i wyłącznie moim odbiciem, stałaby się przygnębiająca. Przygnębiająca jak doskonałość odpowiedzi, zawsze tej samej.

  2. szekina said

    No tak :)
    Ale jak ja szukając zaglądam w siebie nie zawieszając się na słowach innych, to się boję. Trochę więc rozumiem tęsknoty tego ucznia, ten rodzaj lęku wtedy cichnie…

  3. desde_mona said

    Moje lustro pokazuje zawsze Twoją twarz gdy w nie spoglądam. Nawet gdy jej nie znam, znam ją co raz lepiej. Moje lustro wstydzi się gdy się przed nim obnażam.

  4. Bellatrix said

    Doskonała odpowiedź: znajdź sam. A to takie trudne, bez ścieżki na skróty :)

  5. flanelka said

    Lustra.. zawsze zniekształcają.. tak naprawdę widzimy w nich, co chcemy, to projekcja naszej samoświadomości. Wiecznie siebie krytykujący widzą tam zawsze niedoskonałość. Ci, którzy zaprzęgli dla siebie życie, stale odnajdują błysk w oku. Jedni lustrom ulegają – nieważne, czy w pokorze, czy w rezygnacji, czy w poczuciu konieczności.. inni lustrom nadają własną krzywiznę – czasem cierpliwie, czasem pierwszym twardym spojrzeniem, jakby to było tak oczywiste, że to każde lustro musi się nagiąć do nich, jak codzienny nawyk mycia zębów.

    Najciekawsze jest jednak to, że wszyscyśmy lustrami.. możemy więc jedynie wybierać (świadomie bądź nie) wzór krzywizn, w których zarys chcemy wlać siebie, by z zadowoleniem uśmiechnąć się myślą i ciałem do końcowego szlifu. Jednak nie wolno nam zapomnieć tego ‚doskonałego’ odbicia, bo krzywizny szybko się zacierają, gdy odejdziemy od zwierciadła i zapomnimy, które krawędzie są najdelikatniejsze.. rozmyją się szybko.. wystarczy, że światło zmieni kąt padania o jeden stopień, by zniknęły w cieniu..

  6. beatrix17 said

    Odpowiedzi ciagle sie zmieniaja przy niezmiennych pytaniach. Pytan przybywa.
    Z odpowiedziami roznie to bywa. w lustrze widac w zaleznosci od punktu widzenia, o czym byla tu juz wielokrotnie mowa. Nawet naszego wlasnego, ktory przeciez rowniez nie jest staly. Jak nic. Na szczescie.

  7. Poznaj samego siebie – tak mawiali już starożytni.
    Każdego ranka więc, przy goleniu, patrzę na tego faceta w lustrze i uważam, by nie zaciąć się żyletką, którą wymachuje on pod moim gardłem.

    * * *

    (Nie znam siebie do końca, ale do końca będę chciał siebie poznać.)

    * * *

    Jeśli mamy gdzieś znależć odpowiedzi na nasze najgłębsze pytania, to tylko w nas samych.

    Ale czy uzyskujemy w ten sposób wiedzę czy wiarę?

    Czy będziemy mogli poznać samego siebie?
    Albo sięgnąć doskonałości?

    Wydaje mi się że akurat na te pytania znam odpowiedź, a brzmi ona: „NIE”!
    Lecz to nie znaczy, by do tego nie dążyć.
    Wprost przeciwnie.

  8. desde_mona said

    @logos: wiarę. Ale jest to jedynie moja wiara. Nie wiedza.

  9. komerski said

    Uciekłbym z przerażeniem widząc w lustrze tylko siebie.

  10. Komerski, nawet po umyciu i ogoleniu się? :)

  11. ksantypa said

    A ja chcialabym spojrzec w lustro i zobaczyc sie o 20 lat mlodsza :) , ale z dzisiejszym moim doswiadczeniem zyciowym, z tym co teraz o sobie wiem.
    Czasem udaje nam sie do pewnego stopnia poznac siebie, ale czesto jest juz za pozno, zeby te wiedze wykorzystac.

  12. „Czy widziałeś kiedyś ślad, jaki pozostawiają na niebie przelatujące ptaki?”

    Nie wiem skąd, i nie oskarżam ani nic, ale kojarzę to sformułowanie.

  13. Tak a propos tych naszych „lustrzanych” dywagacji przyszło mi do głowy, iż nie bez sensu byłoby zaprosić Państwa do zapoznania się z pewną dyskusją, jaka rozgorzała wśród pań, kiedy padło pytanie, czy zawierzają one kobiecie, którą widzą w lustrze, kiedy się malują :)
    Uważam, że jest ona bardzo ciekawa… i to nie tylko dla panów :)

    (Uwaga techniczna: na tej stronie komentarz chronologicznie najwcześniejszy znajduje się na samym końcu, czyli odwrotnie jak tutaj:))

    http://logosamicus.bloog.pl/id,3540905,title,GNOTHI-SEAUTON,index.html

  14. jadwiga said

    Spotykam pobitych czasami,Co się z własnymi bili myślami.

  15. Bellatrix said

    A moja reakcja na odbicie w lustrze zależy od światła. Świetlówka ukazuje wszystkie moje mankamenty urody, a żółte światło je kamufluje. Czasami mówię „No no, nieźle”, a czasami „O ku…!”

  16. desde_mona said

    Kiedyś pragnęłam ujrzeć w lustrze odbicie kogoś kogo już nie potrafiłam nie kochać. Przeraziłam się, gdy mi się to udało. Przerażenie pozostało i towarzyszy mi odtąd jak wierne zwierzę.

  17. ksantypa said

    Desde_mono, moze zamiast szukac fatamorgany w lustrze warto wyjsc przed dom i zerknac czy nie czeka on na ciebie za rogiem. Przerazenie moze ukoic tylko dotkniecie zywego czlowieka, a nie miraz.

  18. Małgorzata said

    Jednak trudno pytać tylko samego siebie i tylko samemu sobie odpowiadać. Znaleźć drogę to jedno, ale wybrać tę właściwą to drugie.

  19. Conchita said

    Piękna poetycka opowieść.

    Jak długo nie będziemy ufać sobie i szukać kluczowych odpowiedzi gdzieś poza nami, poza życiem, w odbiciach myśli innych osób…

  20. desde_mona said

    @ksantypa: przeciez ja caly czas stoje przed tym domem. Jesli wiesz jak sprawic aby doznac dotyku wtedy gdy jest najbardziej potrzebny to wiesz wiecej ode mnie.

  21. beatrix17 said

    desde_mona

    wydostac sie z wlasnej skorupy, rozbic gruba szybe, zamknac oczy, wyciagnac reke przed siebie.
    Wyprobowane. Dziala. Powodzenia

  22. ksantypa said

    desde_mona:

    Dziewczyno, wiem bardzo malo, nieustannie mam watpliwosci. Jestem tylko zaniepokojona, gdy ktos teskni do mirazu, bo moze byc tak, ze kocha nie czlowieka z krwi i kosci, a swoje wyobrazenie. To prosta droga do przerazliwej samotnosci. Kto dorowna marzeniu o kochanku doskonalym?

  23. defendo said

    Jakże często chciałabym zobaczyć w lustrze odbicie nie mojej twarzy! Lustro kłamie – mój lewy policzek jest prawym policzkiem mojego odbicia. Dobrze jest wiedzieć, że lśniąca tafla okłamuje Ciebie równie rzetelnie jak mnie – i móc to sprawdzić.
    Czy dobrze postawione pytanie może się przewrócić? Czy może przewrócić tego, w kogo zostało wycelowane?

  24. Czyżby pan zmęczony, pisaniem?

  25. Joanna said

    Tak trudno czasem nie chcieć posłuchać kogoś mądrzejszego i zaufać swojej własnej mądrości…tak ciężko uwolnić się od tego, co już w głowie zostało zasiane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: