Tajemnica bytu. Pies vs. Kot

Sierpień 13, 2008

A dajmy na to – taki pies. Albo kot. Niby w obu przypadkach zwierzęta domowe, a patrzcie państwo jaka kolosalna różnica. I to nie tylko w przypadku wyglądu, lub dajmy na to, zachowania. Pies, o czym wie każde dziecko, największym przyjacielem człowieka jest. Chodzi przy nodze, niewidomego poprowadzi, z lawiny wygrzebie, obejscia strzeże, narkotyk wywącha. Powinien zasługiwać na naszą wdzięczność a może nawet szacunek.

I co? I nic. Pogoda pod psem. Leje, że nawet psa byś przed drzwi nie wygnał. Ty nędzny psie. Psy niewierne, jako najwyższy wyraz werbalnej pogardy mahometan w stosunku do chrzescijan. Jeśli język odzwierciedla nasz sposób myślenia, to niezbyt dobrze pies wypada.

Z drugiej strony – kot. Jaka wymierna korzyść wynika z przyjażni kota? On po prostu jest. A mimo to nikt nie powie „ty podły kocie!”. O pogodzie pod kotem też nikt nie słyszał.

Z czego wynika nasza wdzięczność? I czy naprawdę trzeba sobie na nią zasłużyć?

—–

Kropotkin zamyślił się głęboko, zdając sobie sprawę, że oto zbyt niebezpiecznie zbliżył się do tajemnicy bytu. Za oknem szczekał kot.

Odpowiedzi: 8 to “Tajemnica bytu. Pies vs. Kot”

  1. guzgan said

    idioty, da da da

  2. dru' said

    Ja na swojego kota wołam – ty sierściuchu cholerny! Są też koty w wojsku, kocia muzyka, tak że i tym skubańcom nie jest lekko.

    Mam wrażenie, że człowiek wychował sobie psa, ale to kot wychował sobie człowieka… :D

  3. Bellatrix said

    Dodam: latać jak kot z pęcherzem, co jest pozostałością po znęcaniu się nad kotami.
    Koty nie miały lekko, zauważmy, że były uważane za współpracownika czarownic. Nawet jest koci demon – Behemot. A ile razy się mówi, że koty są fałszywe, duszą niemowlęta, etc?
    A prawda jest taka: koty są nadal drapieżnikami, są nadal niezależne (pomińmy niektórych arystokratów). Na ich miłość trzeba zasłużyć, mają osobowość.
    Psy natomiast w naszej kulturze mają rolę niewolników, są pupilami domatorów, osób nie lubiących ryzyka, wolących ciepło i stabilność. Psy są całkowicie zależne od człowieka i nie potrafią już nawet same się wyżywić, w przeciwieństwie do kotów.
    Pozdrawiam!

  4. beatrix17 said

    Nie trzeba, Kropotkin, wrecz nie nalezy zasluzyc sobie. Zasluzona wdziecznosc wywoluje niechec zawdzieczajacego do zaslugujacego na wdziecznosc. Ktos go prosil, zeby sobie zaslugiwal na wdziecznosc? Tez cos. No wlasnie.
    A taki pies? Slepemu tylko przypomni, ze slepy, a juz o przemytniku nie wspomne. Lepiej siedzialby w budzie i mruczal.

  5. ksantypa said

    Eech, Kropotkin, Kropotkin, te twoje teorie. Idiota nie liczy na wdziecznosc, bylby glupcem, gdyby…

  6. pajeczaki said

    moj kot potrafi szczekac, obserwuje psy… moze naucza sie miauczec?

  7. analog said

    kot jaki jest kazdy widzi
    a jezyk?
    poprzez jezyk ujawnia sie nasz (nieuswiadomiony) stosunek podleglosci wobec kota
    nasza slabosc wobec metafizyki kociej
    i pogarda dla psa, ktory przychodzi na kazde zawolanie (do czasu)

  8. przechodzień said

    Im mniej „dobrego” sobie przylepimy tym lżej… jednym słowem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: